Za i przeciw (chyba przeciw) długotrwałej jednostajnej jeździe

Widzisz wersję archiwalną wątku "Za i przeciw (chyba przeciw) długotrwałej jednostajnej jeździe" z forum pl.misc.samochody



Piotr Strycharz - 15 Maj 2001, 04:32
Witam wszystkich.

Zastanawiam się jak, a jeśli nie - to dlaczego, odbywać długie jazdy.
Chodzi mi o coś takiego: wyjeżdżam na autostradę, włączam V bieg i tak
trzymam przez np. 200km. Wiem, to nie w Polsce, ale wystarczy pojechać np.
do Pragi przez Cieszyn, Brno. I już jest autostrada 200km. Albo 470km:
Wenecja-Rzym bez bramek.
No i zakładam, że nie jedziemy np. Fiatem 126p, gdzie przy większych górkach
trzeba zmieniać bieg na III i często tankować.
Oczywiście - domyślam się, że taka długotrwała jazda może być niekorzystna.
Załóżmy, że mam silnik 1,3. Ile obrotów nie przekraczać ? Czy z górki - na
silniku, a może dać mu odpocząć i na luzie ? Co ile ? A może przerwy ? Jak
długie ? Kiedy ? Jakieś uwagi ? OFICJALNE przeciwskazania ? Zalecenia ?
Statystyki ? Co się może zdarzyć podczas takiej jazdy, itd, itd...
Aha, i nie biorę pod uwagę zmęczenia kierowcy. Chodzi tylko mi o
technologię.
Chętnie poczytam różnych wypowiedzi. Dobrze by było jednak, aby po 3-4
poście nie wyzywać się od debili, którzy nie umieją jeździć...

Piotr.




tom@szek - 15 Maj 2001, 04:45

Witam wszystkich.

Zastanawiam się jak, a jeśli nie - to dlaczego, odbywać długie jazdy.
Chodzi mi o coś takiego: wyjeżdżam na autostradę, włączam V bieg i tak
trzymam przez np. 200km. Wiem, to nie w Polsce, ale wystarczy pojechać np.
do Pragi przez Cieszyn, Brno. I już jest autostrada 200km. Albo 470km:
Wenecja-Rzym bez bramek.
No i zakładam, że nie jedziemy np. Fiatem 126p, gdzie przy większych górkach
trzeba zmieniać bieg na III i często tankować.
Oczywiście - domyślam się, że taka długotrwała jazda może być niekorzystna.



Ja mam automat i tempomat... :-)
Rozpedzam sie, wlaczam... i musze juz tylko trzymac kierownice.....  
;-)))))

Opel Omega A 2.6i automat, LPG - do sprzedania



KvM - 15 Maj 2001, 05:04
Wydaje się, że nowoczesne silniki są przystosowane do takich podróży, nawet
w upale.
To chyba mniej obciążające niż ciągłe nagrzewanie. Co do obrotów, to myślę,
że powinno się jechać co najmniej 10-20% poniżej prędkości maksymalnej. U
mnie przy 5 tys. na piątce jest 150 i taką bym przyjął prędkość podróżną (do
160) silnik 1,2 Palio Vmax mam gdzieś w okolicach 180 km/h Warto by sobie
zamontować komputer pokładowy pokazujący chwilowe zużycie benzyny - jest
taka prędkość powyżej której spalanie drastycznie rośnie. Mniemam, że dla
silnika jakieś odpoczynki nie są potrzebne, a jeśli się już zatrzymasz, to
warto nie gasić silnika przez 2-3 minuty, aby ostygł równomiernie.
Być może ktoś moje słowa zrewiduje, gdyż są to bardziej domysły niż wiedza.
Rad bym sam usłyszeć opinie w tej kwestii.





Paweł W. - 15 Maj 2001, 06:32

To chyba mniej obciążające niż ciągłe nagrzewanie. Co do obrotów, to myś
lę,
że powinno się jechać co najmniej 10-20% poniżej prędkości maksymalnej. U
mnie przy 5 tys. na piątce jest 150 i taką bym przyjął prędkość podróżną
(do
160) silnik 1,2 Palio Vmax mam gdzieś w okolicach 180 km/h Warto by sobie
zamontować komputer pokładowy pokazujący chwilowe zużycie benzyny - jest
taka prędkość powyżej której spalanie drastycznie rośnie. Mniemam, że dla
silnika jakieś odpoczynki nie są potrzebne, a jeśli się już zatrzymasz, to
warto nie gasić silnika przez 2-3 minuty, aby ostygł równomiernie.
Być może ktoś moje słowa zrewiduje, gdyż są to bardziej domysły niż wied
za.
Rad bym sam usłyszeć opinie w tej kwestii.



eee, wydaje mi sie ze przy 5000 obr. to pali juz bardzo duzo paliwa
na tak dluga trase to chyba 4000 obr. wystarcza, silniki sa tak zbudowane
ze najmniej pala miedz 2000 a 3000 obr wiec 5000 to juz bilisko granicy
odcinania doplywu paliwa [6000 obr-przynajmniej tak jest w Punto, a w Palio
tak samo podejrzewam] - wiec nie warto go tak zylowac

Pozdrawiam

Paweł W.
Punto 6speed




KvM - 15 Maj 2001, 06:41

eee, wydaje mi sie ze przy 5000 obr. to pali juz bardzo duzo paliwa



tego nie wiem, ale sprawdzę to niedługo na oko ok 8l/100, ale to zależy od
przełożeń i silnika...

na tak dluga trase to chyba 4000 obr. wystarcza, silniki sa tak zbudowane



To o mam jechać 120km/h? Przecierz bym zwariował na autostradzie, gdzi nie
ma limitu prędkości...

ze najmniej pala miedz 2000 a 3000 obr wiec 5000 to juz bilisko granicy
odcinania doplywu paliwa [6000 obr-przynajmniej tak jest w Punto, a w
Palio
tak samo podejrzewam] - wiec nie warto go tak zylowac



U mnie odcięcie jest przy 6800 - spox ;-)



Rafaello(Gdansk) - 15 Maj 2001, 06:56
 mnie przy 5 tys. na piątce jest 150 i taką bym przyjął prędkość podróżną
(do

160) silnik 1,2 Palio Vmax mam gdzieś w okolicach 180 km/h Warto by sobie



oooj troszke przesadziles,  silniczek 1.2 to raczej wsadza sie do autka
przeznaczonego do jazd miejskich, to ze mozna go rozpedzic do 180 to juz
extremum i jazda ponad 300Km w granicach 5tys.obr mogla by sie odbic czkawka
i nie sadze by w razie uszkodzenia objela to gwarancja ,ale z ciekawosci
przedzwonie do ASO Fiata.
 Osobiscie jezdzac samochodami o znacznie wiekszych pojemnosciach i mocach
(1.8 - 2.2 benzynowe) i nigdy  nie odwazylem sie tak katowac silnika (co rok
700Km autostradami do RFN) i pewno dzieki temu nigdy nie mialem problemu z
silnikami.
Wedlug mnie dla przecietnego samochodu 1.8 - 2.0 to bedzie gdzies ok.
130-140Km/h a jazda w granicach 160-180 nie dluzej niz 20-30min potem powrot
do 130. i tylko w wypadku samochodow usportowionych (nie mylic z CC
Sporting) i z zaawansowanymi silnikami granice te mozna sobie podniesc.



KvM - 15 Maj 2001, 07:06

| mnie przy 5 tys. na piątce jest 150 i taką bym przyjął prędkość podróżną
(do
| 160) silnik 1,2 Palio Vmax mam gdzieś w okolicach 180 km/h Warto by
sobie

oooj troszke przesadziles,  silniczek 1.2 to raczej wsadza sie do autka



być może nie upieram się przy swoim zdaniu, ale czekam na konkretne
argumenty...

przeznaczonego do jazd miejskich, to ze mozna go rozpedzic do 180 to juz
extremum i jazda ponad 300Km w granicach 5tys.obr mogla by sie odbic
czkawka
i nie sadze by w razie uszkodzenia objela to gwarancja ,ale z ciekawosci
przedzwonie do ASO Fiata.



A to niby dlaczego? W instrukcji obsługi nic nie piszę o zakazie jazdy nawet
z prędkością maksymalną! Nie rozumiem dlaczego miałoby to skutkować utratą
gwarancji. Zresztą zawsze jest rękojmia, jeśli ktos produkuje samochód,
który ma jechać z jakąś tam prędkością, to musi to tak zrobić, aby dana
prędkośc nie była zabójcza dla silnika. Takie jest moje zdanie.

 Osobiscie jezdzac samochodami o znacznie wiekszych pojemnosciach i mocach
(1.8 - 2.2 benzynowe) i nigdy  nie odwazylem sie tak katowac silnika (co
rok
700Km autostradami do RFN) i pewno dzieki temu nigdy nie mialem problemu z
silnikami.
Wedlug mnie dla przecietnego samochodu 1.8 - 2.0 to bedzie gdzies ok.
130-140Km/h a jazda w granicach 160-180 nie dluzej niz 20-30min potem
powrot
do 130. i tylko w wypadku samochodow usportowionych (nie mylic z CC
Sporting) i z zaawansowanymi silnikami granice te mozna sobie podniesc.



Oczywiście od nadmiaru ostrożności silnika się nie zepsuje, ale myślę, że
przegiąłeś w drugą stronę...
Napisz może konkretnie jakie zjawiska zachodzą po dłuższej jeździe w silniku
z prędkością 10-20% niższą niż Vmax. Co konkretnie się zużywa w tempie
ekspresowym i dlaczego.



Paweł W. - 15 Maj 2001, 07:09
 eee, wydaje mi sie ze przy 5000 obr. to pali juz bardzo duzo paliwa

tego nie wiem, ale sprawdzę to niedługo na oko ok 8l/100, ale to zależy od
przełożeń i silnika...



wlasnie ostatnio walilem na terespol i na autorstradzie jechalem ok. 120-130
a po drogach szybkiego ruchu 110-120km/h, czyli obr. od 3800-5000/min
spalil mi 6,2l co wydaje mi sie korzystne :))
motor 55KM, skrzynia 6speed

| na tak dluga trase to chyba 4000 obr. wystarcza, silniki sa tak zbudow
ane
To o mam jechać 120km/h? Przecierz bym zwariował na autostradzie, gdzi nie
ma limitu prędkości...



za maly silniczek :)))

| ze najmniej pala miedz 2000 a 3000 obr wiec 5000 to juz bilisko granicy
| odcinania doplywu paliwa [6000 obr-przynajmniej tak jest w Punto, a w
Palio | tak samo podejrzewam] - wiec nie warto go tak zylowac
U mnie odcięcie jest przy 6800 - spox ;-)



dokladnie to sam nie wiem, moze jest to 6500 obr./min, :))



KvM - 15 Maj 2001, 07:13

| na tak dluga trase to chyba 4000 obr. wystarcza, silniki sa tak zbudow
ane
| To o mam jechać 120km/h? Przecierz bym zwariował na autostradzie, gdzi
nie
| ma limitu prędkości...
za maly silniczek :)))



Czy ja wiem? Ale to wiertarka - lubi obroty, fakt, że żadko w trasie jeżdżę,
ale po niemieckich autostradach spokojnie te 150 bym jechał... W końcu co
się może stać? wał korbowy się urwie? zawory się powykrzywiają?

| ze najmniej pala miedz 2000 a 3000 obr wiec 5000 to juz bilisko
granicy
| odcinania doplywu paliwa [6000 obr-przynajmniej tak jest w Punto, a w
| Palio | tak samo podejrzewam] - wiec nie warto go tak zylowac
| U mnie odcięcie jest przy 6800 - spox ;-)
dokladnie to sam nie wiem, moze jest to 6500 obr./min, :))



Ja sprawdzałem - 6800 wedle wskazań ;-)



PiotrJ - 15 Maj 2001, 07:31

Wedlug mnie dla przecietnego samochodu 1.8 - 2.0 to bedzie gdzies ok.
130-140Km/h a jazda w granicach 160-180 nie dluzej niz 20-30min potem
powrot
do 130. i tylko w wypadku samochodow usportowionych (nie mylic z CC
Sporting) i z zaawansowanymi silnikami granice te mozna sobie podniesc.



Nie przesadzaj. Nie mogę teraz poszukać ale pamietam , że w mojej Garbusowej
Książce można przeczytać , że w silniku 1300 prędkość nazywana "długotrwałą
prędkością maxymalną" była określona na poziomie trochę ponad 110km/h.
Prędkość max to było co innego. Od tego czasu trochę się w technologii
posunęło i moim zdaniem 150 dla silnika 1.8 czy 2.0 to naprawdę nie jest
wysiłek. Tym bardziej , że ma się ta prędkość utrzymywać długo a więc
nastąpi stan ustalony.
Małe obciążenia , ustalona temperatura , obroty dużo niższe od maksymalnych.
IMO zdecydowanie gorsze jest "szarpanie"  : 90 - 160 -180 - 130 - 150 i tak
dalej.

Piotr



Mekongd - 15 Maj 2001, 07:33
O ile pamietam w jakims tescie Leon 1.8T palił ok 18l/100 przy 180 km/h.
:)Piotr




| eee, wydaje mi sie ze przy 5000 obr. to pali juz bardzo duzo paliwa

| tego nie wiem, ale sprawdzę to niedługo na oko ok 8l/100, ale to zależy
od
| przełożeń i silnika...

wlasnie ostatnio walilem na terespol i na autorstradzie jechalem ok.
120-130
a po drogach szybkiego ruchu 110-120km/h, czyli obr. od 3800-5000/min
spalil mi 6,2l co wydaje mi sie korzystne :))
motor 55KM, skrzynia 6speed

| na tak dluga trase to chyba 4000 obr. wystarcza, silniki sa tak zbudow
ane
| To o mam jechać 120km/h? Przecierz bym zwariował na autostradzie, gdzi
nie
| ma limitu prędkości...
za maly silniczek :)))

| ze najmniej pala miedz 2000 a 3000 obr wiec 5000 to juz bilisko
granicy
| odcinania doplywu paliwa [6000 obr-przynajmniej tak jest w Punto, a w
| Palio | tak samo podejrzewam] - wiec nie warto go tak zylowac
| U mnie odcięcie jest przy 6800 - spox ;-)
dokladnie to sam nie wiem, moze jest to 6500 obr./min, :))





Antara - 15 Maj 2001, 07:42

Chodzi mi o coś takiego: wyjeżdżam na autostradę, włączam V bieg i tak
trzymam przez np. 200km.



Raczej nie możliwe, zawsze trafisz na jakiegoś Polaka, który nie zjedzie Ci
z lewego pasa. ;-(

Pozdry



Rafal - 15 Maj 2001, 09:01




Witam wszystkich.

Zastanawiam się jak, a jeśli nie - to dlaczego, odbywać długie jazdy.
Chodzi mi o coś takiego: wyjeżdżam na autostradę, włączam V bieg i tak
trzymam przez np. 200km. Wiem, to nie w Polsce, ale wystarczy pojechać np.
do Pragi przez Cieszyn, Brno. I już jest autostrada 200km. Albo 470km:
Wenecja-Rzym bez bramek.
No i zakładam, że nie jedziemy np. Fiatem 126p, gdzie przy większych
górkach
trzeba zmieniać bieg na III i często tankować.
Oczywiście - domyślam się, że taka długotrwała jazda może być
niekorzystna.
Załóżmy, że mam silnik 1,3. Ile obrotów nie przekraczać ? Czy z górki - na
silniku, a może dać mu odpocząć i na luzie ? Co ile ? A może przerwy ? Jak
długie ? Kiedy ? Jakieś uwagi ? OFICJALNE przeciwskazania ? Zalecenia ?
Statystyki ? Co się może zdarzyć podczas takiej jazdy, itd, itd...
Aha, i nie biorę pod uwagę zmęczenia kierowcy. Chodzi tylko mi o
technologię.
Chętnie poczytam różnych wypowiedzi. Dobrze by było jednak, aby po 3-4
poście nie wyzywać się od debili, którzy nie umieją jeździć...



Dla auta sprawnego technicznie, z płynami eksploatacyjnymi należytej jakości
i w należytym stanie (niezbyt stary płyn chłodzący i olej) czas jednostajnej
jazdy w zasadzie nie ma znaczenia. Natomiast dla mniejszych silników
podstawowym przeciwwskazaniem jest wzrost zużycia paliwa i wytrzymałość
człowieka (tego nie można bagatelizować). mniejsze silniki przy dużych
prędkościach zazwyczaj też stają sie wyraźnie głośniejsze, co dodatkowo
męczy kierowcę.
Pewnym przeciwwskazaniem może też być stan ogumienia - jeśli masz kiepskie
(bądź wiekowe) opony, nie radzę długotrwałej jazdy w granicach ich indeksu
prędkości - zwłaszcza w upale na drogach południa Europy - wystrzał opony
nie jest niczym przyjemnym.
Nie radzę zbyt ostrego piłowania auta nowego - chociaż obecnie nie mówi się
o docieraniu silnika, nie warto jednak przesadzać.

Dla aut kompaktowych z typowymi silnikami (1.4-1.6) ta prędkość podróżna to
ok 130-140km/h - to jest moim zdaniem kompromis pomiędzy komfortem jazdy a
kosztami (paliwo) - przynajmniej tak to wygląda dla mojego Tipo (wartość
ustalona doświadczalnie - na podstawie wielu testów po drogach Niemiec,
Austrii, Czech i Włoch) - jest to również prędkość podróżna większości aut
na autostradzie, a więc stosunkowo najmniej męcząca kierowcę

A jeśli chodzi o zależność zużycia paliwa od prędkości to podam Ci taki
przykład: w styczniu wracaliśmy ze znajomymi Astrą II z Włoch.
Zatankowaliśmy w Mikulovie (granica czesko-austriacka), po czym jechaliśmy
ok 140-160km/h - środek nocy, pusta droga pelnia księżyca (dość dobra
widoczność). Zaraz za Piotrkowem zaczęła migać kontrolka paliwa - ostatnie
5l. -musieliśmy więc tankować.

Tą samą trasą jechaliśmy w końcu lutego. Również tankowanie wypadło w
Mikulovie, tyle że jechaliśmy 90-100km/h (również noc) bo było trochę mgły.
Przyjechaliśmy do W-wy i nawet rezerwa się nie zaświeciła. MIędzy Mikulovem
a W-wą jest ok 600km.



J.F. - 15 Maj 2001, 11:07

Zastanawiam się jak, a jeśli nie - to dlaczego, odbywać długie jazdy.
Chodzi mi o coś takiego: wyjeżdżam na autostradę, włączam V bieg i tak
trzymam przez np. 200km.
Załóżmy, że mam silnik 1,3. Ile obrotów nie przekraczać ? Czy z górki - na
silniku, a może dać mu odpocząć i na luzie ? Co ile ? A może przerwy ? Jak
długie ? Kiedy ? Jakieś uwagi ? OFICJALNE przeciwskazania ? Zalecenia ?
Statystyki ? Co się może zdarzyć podczas takiej jazdy, itd, itd...
Aha, i nie biorę pod uwagę zmęczenia kierowcy. Chodzi tylko mi o
technologię.



Przerwy sa raczej szkodliwe - chlodzenie ustaje, przeplyw ciepla
niekontrolowany, elementy zmieniaja wymiary..

Innych oficjalnych zalecen raczej nie ma .

Stary inzynierski przesad mowi ze silnik najlepiej ppracuje na 2/3
swoich obrotow maksymalnych - i to chyba mniej wiecej jest prawda.
Pod gore mozna sie zastanowic na utrzymaniem tych 2/3 i redukcji
do IV.  
Z gorki - osobiscie najchetniej na luzie, tylko ze gorka musi
byc taka zeby to nie bylo ani za wolno ani za szybko .

Tylko jakie znaczenie ma technologia? Wjezdzasz nubira na autostrade,
przyspieszasz troche .. no i robi sie glosno jak sk* a wolno jedziemy.
Przyspieszasz dalej, dalej .. zaczyna troche niepewnie sie bujac.
Lekko zwalniamy, fajnie jest.  Spogladamy na licznik - 190, znowu bydle
spali 16 litrow na setke :-)

J.


Jeździ ktoś bzykaczem : Opel Corsa 1,0 12V ??? Czekam na opinie z jazdy
Czy maluch z 93r. powinien jezdzic na olowiowej, czy moze na bezolowiowej?
Jeszcze o jezdzie "na tylku" - kilka paradoksalnych wnioskow (dlugie)
  • anty spyware
  • jeremy stevenson
  • Sugababes Caught In A Moment
  • park wodny galeria krakow
  • cwiczenia;z;pilka;thera;band
  • sprzedam otto link super tone master
  • bioderka szeroko pieluszkowac
  • wojciech dankowski
  • poloznictwo;wieczorowe
  • Skupisko wypowiedzi z grup dyskusyjnych !! Indeks